31 maja 2017

Podsumowanie maja #5

Piękna pogoda zagościła na dobre, przynajmniej u mnie. Kolejny miesiąc zleciał nieubłaganie szybko. Mam wrażenie, że każdy kolejny z nich jest coraz krótszy. A może to dlatego, że jestem tak pochłonięta "pracą", że nie zwracam uwagi na znikające kartki z kalendarza?
Maj jest jednym z moich ulubionych miesięcy. Przeważnie pogoda za oknem bardzo mi odpowiada. Nie jest ani za ciepło, ani za zimno. To właśnie w tym miesiącu czuję się najbardziej zmotywowana i mam najwięcej siły do pracy.

1. Ten miesiąc rozpoczęłam zdjęciami firmowymi, co muszę przyznać było dla mnie niezwykłym doświadczeniem. Miałam przyjemność robić zdjęcia dla niemieckiej firmy <<klik>>, dla polskiego sklepu tutaj w Niemczech <<klik>>, a także dla polskiego zespołu Polonez Darmstadt <<klik>>. Przyznaję, że podczas tych zdjęć bardzo dużo się nauczyłam, miałam okazję wyciągnąć wiele wniosków, a także poznałam wielu wspaniałych ludzi.

2. Jeśli jesteśmy już przy temacie zdjęć, to niestety w maju nie miałam ani chwili wolnego, aby zrobić zdjęcia "produktowe" czy studyjne, które wrzucam dosyć często na bloga. W zamian za to fotografowałam pary i rodziny - to możecie zobaczyć na głównej stronie tutaj <<klik>>.

3. W maju wzięłam udział w kursie pierwszej pomocy. Dawno, dawno temu marzyłam o zostaniu ratownikiem medycznym. Swego czasu robiłam nawet liceum w tym kierunku (medyczno-biologiczne), jednak kiedy doszłam do wniosku, że mam małe szanse na otrzymanie pracy (kobieta mojej postury, 157 cm wzrostu i waga niecałe 50 kg) postanowiłam zająć się czymś innym.
Mimo wszystko wewnątrz pozostał zachwyt tym zawodem i możliwość niesienia pomocy innym ludziom. Dlatego też postanowiłam odświeżyć informację (w Niemczech taki kurs trzeba robić co 2 lata). Śmiechu było niemało. Jedyne czego się obawiałam, to to, że mogłabym czegoś nie zrozumieć, jednak przyznaję, że zaskoczyłam sama siebie i na tym kursie czułam się jak ryba w wodzie, nawet jeśli był on przeprowadzany w innym języku niż mój ojczysty.

4. Jeśli chodzi o picie wody i czytanie książek, to tutaj zawaliłam totalnie. W maju nie przeczytałam ani jednej książki. Ten miesiąc naprawdę za szybko się skończył i nim zdążyłam się zorientować, było już za późno.

5. W tym roku i w tym miesiącu i w ogóle w całym moim życiu miałam po raz pierwszy okazję móc spróbować swoich sił jako "sprzedawca" na jednym z festynów, gdzie było polskie stoisko. O ile lubię kontakt z ludźmi, tak jeśli chodzi o liczenie i wydawanie pieniędzy, to od tego trzymałam się z daleka.
Tym razem było inaczej. Nie wiem na ile to zasługa naszej grupy, z którą tam byliśmy, słonecznego dnia (...), ale muszę przyznać, że czułam się wspaniale. Mega podobało mi się to, że mieliśmy kontakt z klientami, mogliśmy poznać ciekawych ludzi i powymieniać doświadczenia.
Wiem, że gdyby nie pewni wyjątkowi ludzie, nic by z tego nie było.
Przypomniała mi się pewna sytuacja, która miała miejsce tamtego dnia.
Obsługiwałam klienta, który zamówił piwo:
- 2,5 piwo plus 50 euro kaucja.
Wszyscy patrzą na mnie ze zdziwieniem, klient zmieszany, a ja dalej powtarzam co powiedziałam.
Dopiero potem dotarło do mnie, że zamiast 50 euro powinnam powiedzieć 50 centów :-)

6. Ostatnie wydarzenie, które miało miejsce w tym miesiącu jest dla mnie jednym z najważniejszych. W końcu postanowiłam/odważyłam się/zdecydowałam kupić swój pierwszy samochód.
Długo wzbraniałam się przed tym, aby zrobić krok naprzód. Przerażały mnie niemieckie drogi (chociaż teraz nie rozumiem dlaczego) i nie widziałam się w roli kierowcy. Teraz bym z mojego auta nie wychodziła.
I wiecie co? Największą frajdą dla mnie jest to, że sama na to zapracowałam. Nikt mi nie dał ani nie podarował w prezencie. Nie jest to też samochód nowy ani lekko używany. Mój staruszek ma 14 lat, ale "zakochałam się" w nim od pierwszego wejrzenia i mam nadzieję, że będzie mi służył jak najdłużej.

Na koniec chciałabym się podzielić z Wami cytatem, który towarzyszył mi w tym miesiącu: 

"W życiu nie zawsze wygrywają najmądrzejsi, najpiękniejsi i najbardziej przebojowi. Wygrywają ci, którzy postanawiają wygrać."

34 komentarze

  1. Cóż za aktywny miesiąc! Gratulację za wszystkie sukcesy, za kurs pierwszej pomocy, rozwijającą się firmę i nowe auto! ;)
    życzę Ci równie owocnego czerwca! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prowadzisz świetnego bloga, chociaż zdążyłam przejrzeć dopiero kilka wpisów :)
    zostaję na dłużej !

    i dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba przyznać, że maj był dla Ciebie bardzo intensywny :) Gratuluje kursu, no i auta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako, że jestem tu po raz pierwszy muszę napisać, że masz cudowny wygląd bloga! Strasznie mi się spodobał :)
    Pozdrawiam!

    klaudia-niescioruk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo aktywny ten Twój maj, więc nie dziwię się, że tak szybko zleciał:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wszystkich sukcesów! Mi też ten miesiąc zleciał nawet nie wiem kiedy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. To był bardzo pozytywny miesiąc... pełen własnego rozwoju i sukcesów. Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że maj był produktywny ;) najważniejsze że miałaś dużo klientów na sesje no i że kupiłaś auto! super ;)
    ps. bardzo podobają mi się te zdjęcia polskiego sklepu, mają niesamowity klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow seems like yuor month was so active and busy.
    Love those monthly Reviews.

    with love your AMELY ROSE

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie patrze na zdjęcia robione przez Ciebie, uwielbiam je po prostu! Co do nie-zaczytanego maja to witam w klubie, ja niestety również nie miałam ani czasu ani chęci na książki. A lista jest dosyć spora :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniale! Można tylko z uśmiechem czytać o Twoich sukcesach i życzyć CI ich jeszcze więcej w przyszłości! Trzymam mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ pracowity miesiąc! Na Twoich zdjęciach nawet jedzenie w proszku jest kuszące ;)) Bardzo mi się podobają te kulinarne fotografie :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że nie tylko u mnie produktywny maj przeminął bardzo szybko. Oby więcej sukcesów było w czerwcu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. intensywny maj :-)
    Gratuluje kupna samochodu :-)
    pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli nie leniuchowałaś zbytnio w maju :D Szkoda, że nie sięgnęłaś po żadną książkę, ale z pewnością nadrobisz to w tym miesiącu! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U Patrycji jak zwykle się dzieje :) Gratuluję realizacji marzenia w postaci kursu pierwszej pomocy. I samochodu... Teraz już jesteś samodzielna na 200% :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajne podsumowanie! :)
    Takich wpisów widzę coraz więcej, więc chyba tez powinnam się zmotywować i je tworzyć. (:

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow sporo się u Ciebie działo :D To się nazywa żyć pełnią życia :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję aktywności. Tak trzymaj...

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluje kupna samochodu, ja też niedawno nabyłam swoje pierwsze autko. :) Najważniejsze to dążyć do celu i spełniać swoje marzenia. :)

    Obserwuję i zapraszam do mnie. :)
    xxveronica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Widać że miałaś intensywny miesiąc. Dobrze, że zdobyłaś nowe doświadczenie w swojej pracy.
    Mam nadzieję, że w czerwcu uda Ci się nadrobić książkowe i wodne zaległości.
    Gratuluję kupna samochodu :) Ja też w tym roku kupiłam sobie 14 - letni samochód i go uwielbiam. Oby Ci służył jak najlepiej i jak najdłużej:)

    OdpowiedzUsuń
  22. OOo maj był intensywny!.Trzymam kciuki aby czerwiec był bardziej lajtowy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sporo się u Ciebie działo, ale Ty chyba to lubisz :)
    Gratuluję zakupu samochodu:) I tych nowych i ciekawych doświadczeń w pracy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Same pozytywne wiadomości :) oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Szerokiej drogi i jak największej przyjemności z jazdy! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Super miesiąc miałaś! U mnie z czytaniem książek niestety tak samo, jak u ciebie - męczę jedną książkę cały maj...

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę, że maj był da ciebie pracowity tak jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Maj był dla ciebie udanym miesiącem :) Gratuluję zakupu samochodu :)
    http://gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawie spędziłaś maj. ^-^ A ten cytat na końcu jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię Twoje podsumowania, bo w każdym miesiącu umiesz znaleźć coś pozytywnego. I tego trzeba się trzymać! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj to klient pewnie był w głębokim szoku haha! :D Ale no każdemu mogło się zdarzyć :)
    To trochę tych zdjęć porobiłaś. To też jest mega piękne, Twoje? :)
    Ja chyba tez ani jednej ksiazki nie przeczytalam i jestem zla na siebie :(
    Piekny cytat!

    OdpowiedzUsuń
  32. Pracowity ten miesiąc. Ale wydaje mi się,że i dobrze spędziłaś czas. Dużo ciekawych i rozwijających zajęć ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP