12 lutego 2017

SEMILAC 141 Lady in Gray na paznockiach + Jak uratować złamany paznokieć?

semilac, paznokcie, lady in gray, 141, jak wyglada na paznokciach,paznokcie
Odkąd poznałam markę Semilac, przyznaję, że mam totalnego fioła na punkcie paznokci. Tak jak wcześniej nie zwracałam uwagi na nie, tak teraz nie wyobrażam sobie funkcjonować bez koloru na paznokciach.
Ostatnio udało mi się moje zapuścić do całkiem sporej długości. Muszę przyznać, że malowanie ich, to czysta przyjemność. Na razie faktycznie gustuję w prostych kolorach, ale jestem pewna tego, że przyjdzie też czas na urozmaicenie ich.

Kiedy szukałam odpowiedniego koloru dla siebie, stwierdziłam, że szary, to taka barwa uniwersalna, pasująca do wszystkiego i nadająca się na zimowe dni. Przeszukałam całą (niemiecką) stronę Semilaca i nie znalazłam takiego odcienia szarości, jaki by mi odpowiadał.
Wtedy zaczęłam szperać w sieci i znalazłam to, czego szukałam. Dzięki jednej z bloggerek, miałam szansę zobaczyć, jak kolor Lady in Gray prezentuje się w rzeczywistości i zaraz sami będziecie mogli zobaczyć przepaść kolorystyczną między tym, co jest realne, a tym, jak kolor jest zaprezentowany na lakierze. Nic dziwnego, że wcześniej nie mogłam trafić na barwę, której poszukiwałam. Na zdjęciu widać wyraźnie, że kolor wpada w jakiś odcień niebieskiego, takiego spranego jeansu.

semilac, paznokcie, lady in gray, 141, jak wyglada na paznokciach,paznokcie
Jeśli chodzi o trwałość, to byłam zadowolona. Kolor trzymał się na moich paznokciach u dłoni 3 tygodnie, po czym przez duże odrosty go ściągnęłam, a na paznokciach u stóp 5 tygodni. Robi wrażenie, prawda?

W tym poście wspominałam, że udało mi się zapuścić moje paznokcie do całkiem sporej długości. Niestety w mojej pracy to nie ma prawa bytu i bardzo łatwo o złamany paznokieć. Przyznaję, że obiecałam sobie, że w którąś z sobót spiłuję je wreszcie do nieco krótszych. Niestety w ten dzień musiałam pracować i właśnie w ten dzień połamałam dwa z nich. O zgrozo, pomyślałam. Co ja teraz zrobię? Postanowiłam zostawić je tak jak były, naderwane, i poszukać rozwiązania. Ono zaś zleciało mi samo z nieba i dzisiaj ja postaram się z Wami podzielić tą informacją.

Jak uratować złamany paznokieć? 

Każdy z nas ma w domu czarną herbatę, albo jakąkolwiek, byleby była ona zapakowana w białym woreczku. Wiecie, tym, który potem wyciągamy z kubka, kiedy nam się już zaparzy herbata. Będzie on nam niezbędny.

1. Z woreczka po herbacie wycinamy malutki kawałeczek, który następnie nałożymy na złamany paznokieć.
2. Malujemy paznokieć bazą.
3. Nakładamy na to nasz woreczek po herbacie, a następnie utwardzamy w lampie UV. Zwracamy wcześniej uwagę na to, żeby woreczek był równo położony na naszym paznokciu i nigdzie nie odstawał.
4. Następnie nakładamy kolor i robimy resztę tak jak zawsze.
5. Przy ewentualnych niedociągnięciach możemy pilnikiem dopracować szczegóły, które nam po drodze gdzieś umknęły.

I tyle. Prawda, że proste? Paznokieć jest twardy, nie ma śladu po złamaniu i rośnie jak gdyby nigdy nic.
Nie próbowałam tego na normalnych lakierach, ale pewnie też da się coś takiego zrobić.
A może znaliście już ten sposób?


semilac, paznokcie, lady in gray, 141, jak wyglada na paznokciach,paznokcie

50 komentarzy

  1. Stare sposoby rządzą w liceum.. wiec już naście lat temu tak robiłyśmy.. tyle ze wtedy używało się kropelki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. mi się pazury nie łamią na szczęście:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Szarości zawsze mi się podobały:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja lakieru brzmi dość ciekawie.Uwielbiam eksperymentować z kolorem paznokci więc kiedyś napewno się skusze:-)A ten patent z ratowanien paznokcia też jest super;)
    Dzięki i pozdrawiam:-)
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja całkiem niedawno przekonałam się do hybryd i jestem z tego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale świetny sposób na złamanego paznokcia! I jaki prosty, a nie wpadłabym na to. No, ale wiadomo - na najłatwiejsze rozwiązania zawsze najtrudniej wpaść :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o tej metodzie hihi:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja nie zapuszczam paznokci to i mi sie nie lamia ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja myślałam że nie da się uratować złamasa :) ! Szkoda tylko że nie mam lampy

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta porada mi się przyda a kolorek jest cudowny <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/valentine-red-color.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej ale sposób haha, nigdy bym na to nie wpadła:) Piękny jest ten szary kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie szukałam jakiegoś trwałego lakieru. Muszę spróbować Semilac czy i na moich wytrzymają 3 tygodnie;)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmmm...nie znałam wcześniej tego sposobu :D Jednak na pewno będzie dość pomocny :) Dość często łamią mi się paznokcie (gra w kosza i długie pazury to nie jest dobre połączenie xD) dlatego ten sposób na pewno mi się przyda :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialny pomysł na złamany paznokieć! Nigdy o tym nie słyszałam, pewnie dlatego ze rzadko maluje paznokcie :o ale u kogoś lubię popatrzeć:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam słabość do lakierów! Ten srebrny bardzo mi się podoba :) Nie jest ponury!

    OdpowiedzUsuń
  16. the colors are so pretty !

    would you like to follow for follow ? let me know on my blog

    New Post - here

    Check out my ♥Instagram ,Blog╚ovin and
    Google✚

    Stay Gold

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam nigdy o takim sposobie. :D Na pewno bardzo mi się przyda, bo w ostatnim czasie moje paznokcie są dość kruche i często się łamią.

    Zapraszam ponownie do siebie. Dzisiaj kolejna recenzja. :)
    https://kosmetykowkraina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow tej metody nie znałam!
    Wypróbuję jak nadarzy się okazja ( chociaż szczerze mam nadzieję, że takiej okazji mieć nie będę). :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cenne, przejrzyste rady to jest to co bardzo sobie cenię :) p.s piękne paznokcie, idealne i zadbane :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny kolor. Wow, pomysł z naprawą paznokcia bardzo kreatywny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O, zrobie sobie takie następne hybrydy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jeszcze jestem na etapie poszukiwania swojego stylu paznokci, tzn. czy krótkie, czy długie i w jakim stylu. Twoje paznokcie są piękne i sposób bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znałam tego sposobu naprawy paznokcia. Ja używam tylko zwykłych lakierów:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ooo widziałam to kiedyś na lifehacku! I piękny kolorek! ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam szary i wszystkie jego odcienie (siwy), więc do mnie ten kolor przemawia jak najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo ładny ten kolor :)
    Ja mimo hybrydy na pazurach miałam je połamane :(
    Sposobu z herbatą nie znałam ale podobny jest z folią przezroczystą :p

    OdpowiedzUsuń
  27. Ostatnio uwielbiam wszelkie szarości. Cuda! <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale super myk, ciekawy sposób z tą herbatą, muszę ggo kiedyś wypróbować w takiej awaryjnej sytuacji.
    Piekny kolorek na paznokciach <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Jesli ma się lampę UV to proste ;) Jestem zdumiona, że możesz nosić lakier 3 tygodnie! Moje paznokcie rosną tak szybko, że po tygodniu muszę robić nowy manicure ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Myślę, że herbata nie jest potrzebna. Mi się pazurek złamał wzdłuż płytki. Ściągnęłam hybrydę zrobiłam od początku i wszystko pięknie się trzyma :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nawet by mi do głowy nie przyszło! Ja, kiedy mi się złamie, ścinam wszystkie i już :)

    OdpowiedzUsuń
  32. O tej metodzie nie słyszałam :) Muszę zapamiętać bo na pewno mi się to przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Też mam szarego Semilaca, aktualnie mam go nawet na paznokciach;D

    Co do sposobu z saszetką to jest chyba najlepszy ratunek dla złamanego pazura, ja stosowałam to nawet jak jeszcze nie miałam lampy do utwardzania i używałam wtedy pod zwykły lakier.

    OdpowiedzUsuń
  34. No proszę czyli sprawa paznokciowa do uratowania:)

    OdpowiedzUsuń
  35. o tym sposobie z herbatą wlasnie mi mowila koleżanka jakiś tydzień temu ;p

    OdpowiedzUsuń
  36. Niezły patent na złamany paznokieć Kochana, takie metody mnie normalnie zadziwiają :) Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Gdy tylko zobaczyłam tytuł "jak uratować załamany paznokieć" miałam nadzieję, że ten wpis będzie dla mnie, ale niestety nie robię sama paznokci hybrydowych, dlatego na tą chwilę wpis mi się nie przyda, aczkolwiek ten szary kolorek wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękny kolor paznokci, a metoda na uratowanie złamanego paznokcia, też bardzo fajna i przydatna :)
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  39. Znam ten patent i chętnie spróbuję na hybrydzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. ja wolę akurat krótkie pazurki, a kolor tego semilaca jest idealny nawet do pracy bo nie rzuca się tak w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Śliczna szarość, mam identyczny kolor, tyle, że ze zwykłych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  42. fajny pomysł na złamany paznokieć. Osobiście nie mam z tym problemu :D Ale lubię poznawać takie ciekawostki ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Pani Patrycjo, cieszymy się, że mimo wszystko udało się Pani znaleźć idealną dla Pani szarość :). Dziękujemy za zaufanie do naszej marki
    Pozdrawiam
    Online Ekspert marki Semilac

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie jestem fanką szarości, ale ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń

TOP