28 lutego 2017

Podsumowanie lutego #2

Luty był krótkim miesiącem, ale za to niezwykle pracowitym i wyczerpującym. Nie muszę chyba wspominać, że przeleciał tak szybko, że ledwo zdążyłam się zorientować, że to już ostatni dzień tego miesiąca.

1. W tym miesiącu po raz pierwszy poczułam nadchodzącą wiosnę. Kiedy zamknę oczy, nadal potrafię poczuć zapach tej świeżości, zapach ziemi i budzących się do życia drzew. W lutym też, w końcu jadąc do pracy i wracając z niej było jasno.

2. W tym miesiącu udało mi się znowu wypić przynajmniej 1,5 litra wody każdego dnia. Myślę, że były tylko cztery pojedyncze dni, kiedy nie osiągnęłam tego codziennego celu, ale w porównaniu z całym miesiącem, to i tak dobry wynik.

3. Tak jak wspomniałam na samym początku notki, ten miesiąc był bardzo pracowity. Szczególnie ciężko było w mojej pracy. Były momenty, kiedy już myślałam, że nie dam rady, że to za dużo dla mnie, aczkolwiek na szczęście pokonałam samą siebie i wszystko poszło tak jak trzeba (i tu mam na myśli pracę fizyczną).

4. W tym miesiącu przeczytałam 2,5 książki. Myślałam, że uda mi się przeczytać ich trochę więcej, ale przyznaję, że tym razem przeważnie byłam tak wykończona, że wieczory spędzałam leżąc plackiem. A poza tym ta 3 książka ma prawie 800 str., więc sami rozumiecie.

5. W lutym udało mi się odłożyć kolejną część sumy na mój nowy komputer. Już niedługo będę mogła się cieszyć porządnie działającym sprzętem, a w przypadku obróbki zdjęć i pracy z obrazem będzie to dla mnie zbawienie.

6. Tym razem udało mi się dla Was napisać 7 postów. Kiedy zaczęłam je liczyć, sama byłam zdumiona, że ja w ogóle znalazłam czas na to. Do teraz nie wiem jak mi się to udało, ale jestem z siebie dumna.

7. W lutym na mojego bloga przybyło 26 nowych obserwatorów. Cieszę się, że ta liczba ciągle rośnie i dziękuję Wam, że jesteście tu ze mną. Nic bardziej nie motywuje, jak stale rosnąca liczba nowych użytkowników i osób obserwujących.

8. W ty miesiącu miałam także możliwość fotografowania chrztu. Uwielbiam robić reportaże, więc czułam się świetnie w swojej roli. Wkrótce opublikuję całe wydarzenie na swojej stronie z moim portfolio, więc będziecie mogli ocenić moją pracę.

9. W tym miesiącu również udało mi się odwiedzać Wasze blogi, mimo, iż liczba komentarzy wciąż rośnie i nie zawsze to było łatwym zadaniem. W każdym razie starałam się jak tylko mogłam.

10. W lutym nadal doskonaliłam swój język niemiecki poprzez oglądanie mojego ulubionego serialu i przyznaję, że wszystko jest ku poprawie. Moja podświadomość zapamiętuje nowe słowa i porozumiewanie się z ludźmi tutaj jest coraz bardziej naturalne.

11. Kupiłam sobie też notes, w którym mogę notować moje pomysły na nowe notki i cele, które sobie wyznaczyłam. Wcześniej zapisywałam wszystko na małych karteczkach i ostatecznie skończyło się na wielkim bałaganie. Teraz mam wszystko pod większą kontrolą.

12. Od długiego czasu marzyłam o komplecie bielizny Calvin Klein. Tak długo marzyłam i przyciągałam do siebie te myśli, że w końcu stały się rzeczywistością. I przyznaję, że ten biustonosz jest naprawdę wygodny.




13. W tym miesiącu zaopatrzyłam się także w kilka drobnostek fotograficznych, które znacznie będą ułatwiały mi pracę. Nie tylko znalazłam "tła" w Lidlu na przecenie, ale też zaopatrzyłam się w softboxy. Dzięki temu będę miała większą kontrolę nad tym, w jaki sposób będzie miał być oświetlony mój model/ka.


I pomyśleć, że ten miesiąc był taki krótki, a tak dużo się wydarzyło. Jestem dumna z siebie i tego, co osiągnęłam w ciągu tego czasu. Czuję, że się rozwijam i idę naprzód. Tak bardzo i tak szybko jak nigdy.

82 komentarze

  1. Świetne podsumowanie ! :) Ja dalej mam problem z piciem wody :( Gratuluję że Ci się udało ! :* Bielizna CK jest super ♥ Uwielbiam majciochy !

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę ze masz tak jak ja problem z piciem odpowiedniej ilości wody i mimowolnie musisz to kontrolować.. Łączę się w "bólu". ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo zrobiłaś jak na tak krótki miesiąc, brawo i gratulacje:) Ja również poczułam wiosnę, a co do ilości przeczytanych książek, to wg mnie bezsensu jest to liczyć, przecież książka książce nie równa, poza tym nie warto się zmuszać do czytania tylko po to by mieć jakąś normę;)

    OdpowiedzUsuń
  4. miesiąc bardzo krótki-ale udało ci się bardzo dużo wykonać:)
    Gratuluje!:-)
    p.s.Też już czuję wiosne ;-)
    pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Jak na tak krótki miesiąc to sporo tego:) Muszę też zacząć wypijać minimum 1,5 litra wody:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pracowity miesiąc i najważniejsze, że jesteś z siebie zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie gratuluję tak owocnego miesiąca! Obyś nadal mogła się rozwijać bez przeszkód, a Twój blog niech też w siłę rośnie :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. To widzę, że miesiąc się udał :) Oby kolejny był jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miesiąc udany i super :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dużo świetnych osiągnięć jak na tak krótki miesiąc. Gratuluję serdecznie :) A bielizna piękna! Kupiłaś ją może w sklepie stacjonarnym czy zamawiałaś online?

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, że luty był u Ciebie taki intensywny. Ja mam wrażenie, że mój niestety przeleciał trochę o niczym i z tego względu trochę się na siebie złoszczę.

    OdpowiedzUsuń
  12. No to całkiem zajęty miesiąc :) To ja już wolę o swoim nie mówić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie woda to wielki problem... :-(
    Bielizna super! Zazdroszczę! :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również poczułam zapach wiosny i byłam zachwycona bo mam dość tej zimnej pogody! :)

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcia ;)

    Podobają mi się posty "podsumowania miesiąca" widzimy wtedy ile zrobiliśmy i co ewentualnie należy poprawić.

    Ja również staram się co miesiąc wyznaczać sobie większe i mniejsze cele, mam wtedy świadomość, że kontroluję sytuację ;)

    Bielizna śliczna !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne podsumowanie. Luty minął bardzo szybko... U mnie od początku roku czas strasznie szybko leci ;) Bardzo lubię bieliznę CK, zarówno sportową, jak i tą bardziej wieczorową. Byle do wiosny! Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Intensywny miesiąc, ale pełen sukcesów:)
    Te 2,5 książki to prawie jak 5 takich standardowych jakie ja czytam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny pomysł z takim podsumowaniem :) Kurcze, aż sobie pomyślałam, że może od jutra i ja zacznę "systematyczniej" pić wodę ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję wytrwania w piciu dużej ilości wody, też staram się pić jak najwięcej. A bielizna Calvina śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zazdroszczę tego, ze udało Ci się pilnować picia potrzebnej ilości płynów. Ja zabieram się za to już kilka razy i jakoś słabo mi to wychodzi, ale noże następnym razem jednak wytrwam w postanowieniu do końca :) dzięki za przypomnienie, tak przy okazji :p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie półtorej litra wody to za duzo .... mam pracę, która mnie trochę w tym blokuje

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna ta bielizna;) Ja też zaczynam już czuć wiosnę, uwielbiam tą porę roku!
    Pozdrawiam, obserwuję;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię wszelkie podsumowania na blogach :)Tak naprawdę czas ucieka nam między palcami, a w ten sposób jesteśmy w stanie zdać sobie sprawę, ile tak naprawdę zrobiłyśmy w tym czasie :) Warto kontrolować stan rzeczy, stawiać sobie poprzeczkę coraz wyżej i działać :)
    Widzę w Twoim podejściu 'prawo przyciągania' - też jestem zwolenniczką takiego podejścia. Głęboko w to wierzę, że jeśli jestem w stanie sobie coś wyobrazić, skupić się na tym, to jestem w stanie to osiągnąć! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miesiąc krótki, ale intensywny :) Fajnie, że mogłaś robić zdjęcia na chrzcie ! Również czuję już wiosnę i nie mogę się doczekać aż cały śnieg stopnieje :D

    ns-w-zwierciadle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Dużo się u Ciebie działo :) Gratuluję rosnącej liczby odwiedzających :D Bielizna od Calvina nigdy mnie nie zachwycała, ważne, że Tobie się podoba i dobrze się nosi. Ja ostatnio zakochana jestem w miękkich stanikach, przekonałam się do nich po dłuższym czasie :D
    Oby marzec był owocny w dobre emocje i jeszcze więcej wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Po pierwsze w tym miesiącu moim postanowieniem jest również spożywanie wody w ilościach większych :D Po drugie przepiękna bielizna <3
    A po trzecie rzeczywiście ten miesiąc minął szybko, za szybko :)

    Dobrego marca życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie takim momentem lutego były ostatnie ciepłe dni - czuć było, że zima już sobie poszła, a coraz bliżej do wiosny :) Fajnie, że udało Ci się pić 1,5 l wody - mi idzie z tym kiepsko :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobrze wiedzieć, że w Lidlu można upolować tła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej ładny papier, który robi za tło:)

      Usuń
  29. Pracowity miesiąc za Tobą, z tego co czytam, super, że się nie poddałaś i jesteś zadowolona z siebie :) Śliczna bielizna <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Super ten zestaw od Calvin Klein ❤️❤️❤️ Też przeczytałam 2,5 książki :)
    http://loveonthebrain-bykinga.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  31. Brawo, świetnie, że dostrzegasz i doceniasz małe sukcesy! Oby marzec dał więcej powodów do radości :)

    Pozdrawiam
    Żaneta z www.epokadumania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja też czasami mam dołki przez pracę :( Cieszę się , że sobie dałaś radę :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Tak krótki miesiąc a tak wiele udało Ci się zrobić! Ja ciągle walczę z piciem wody, idzie mi to jednak słabo :(

    OdpowiedzUsuń
  34. rzeczywiście bardzo wyczerpujący miesiac :) sporo się działo i wiele udało się zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Guten Abend! ;)

    Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga, jak i za dodanie komentarza pod postem :)

    Luty strasznie szybko minął :) Już nie mogę doczekać się wiosny :)

    Serdecznie pozdrawiam,

    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  36. gratulacje ;) mi ostatnio brakuje czasu na czytanie :D to mnie akurat martwi, ale nie mam takiego natchnienia jak wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja też już zdecydowanie czuję wiosnę!
    U mnie znowu z wodą nie do końca wychodzi :/ Ale dobrze, że Tobie się udaje!
    I tak 2,5 książki to ładnie:) Niektórzy nie potrafią przeczytać jednej rocznie :/
    Bardzo ładne wyniki bloga, oby tak dalej ^^
    Komplecik pięknie się prezentuje :)

    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetnie że miałaś tak udany miesiąc, oby marzec okazał się jeszcze lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pierwszy raz natrafiłam na wypunktowane podsumowanie. Świetne! Jejku, rzeczywiście pracowicie, ale dobrze, że cały czas szkolisz niemiecki. Na początku zawsze jest ciężko, potem już z górki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  40. Udany miesiąc:) Wiele Ci się udało osiągnąć, brawo! Z tą wodą to wytrwała jesteś, ja tyle nie daje razy wypić :(
    Z blogiem też ładny wynik,7 postów ! wow!! :D ja ledwo 4 daje radę napisać :p
    Nauka języka przez serial - sama przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Jeśli ma się zajęcie do dni rzeczywiście szybko mijają - to normalne ;)

    1. Zapach wiosny w powietrzu to coś cudownego i pięknego :)
    2. Gratuluję sukcesu - powoli się w to wdrążysz ;)
    3. Człowiek, kiedy przekracza swoje własne granice, ma więcej satysfakcji z tego co zrobił i czego dokonał. Cieszę się, że sobie poradziłaś. Mam też nadzieję, ze marzec nie będzie dla Ciebie tak wyczerpujący
    4. Co to za książki? :)
    6. Widzisz? Samo jakoś tak wyszło :D Fajnie, że udalo Ci się tyle napisać :)
    7. Gratuluję i życzę kolejnych obserwatorów. Niech będzie ich jak najwięcej :)
    8. Ponownie gratuluję :) Już nie mogę się doczekać :D
    10. Chyba w ten sposób najlepiej nauczyć się języka - trzeba też z nim "obcować" ;) A jaki jest Twój ulubiony serial? :)
    11. Notes to też świetna pamiątka - miło będzie po jakimś czasie wszystko sobie przypomnieć :)
    13. W Lidlu były jakieś tła? Co dokładnie masz na myśli? :D

    Widzę, ze mięsiąc udany :) Oby każdy kolejny był taki i jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Miesiąc krótki, ale wiele się wydarzyło - dzień się wydłużył i faktycznie czuć już wiosnę w powietrzu :)W pracy czasem bywa ciężko, ale głowa do góry - my kobiety jesteśmy na tyle silne, żeby się z tym uporać :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wiosnę i ja czuć już zaczęłam, a picia wody gratuluję, ja o to walczę, ale wciąż piję za mało.

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetny komplecik :) Mi z miesiąca na miesiąc tak szybko zlatuje czas, że mam wrażenie że co chwilkę jest poniedziałek.

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie marzec będzie o wiele bardziej pracowity niż luty;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Z wielką chęcią obejrzę reportaż z Chrztu. Sami przygotowujemy się do tej uroczystości i oczywiście zamówiliśmy profesjonalnego fotografa :)

    OdpowiedzUsuń
  47. gratuluję lutowych sukcesów i świetnej bielizny! :D
    u mnie też był to pracowity miesiąc. miło będzie zobaczyć wypłatę :D
    życzę fenomenalnego marca!

    OdpowiedzUsuń
  48. Życzę Ci żeby kolejny miesiąc także był udany :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja też systematycznie piję wodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. super gratuluję osiągnięć :)
    Ja też już czuję wiosnę, mam nadzieję, że taka pogoda utrzyma się już i że zima odeszła w tym roku na dobre

    OdpowiedzUsuń
  51. ładnie :) u mnie luty zaowocował jedynie rozpoczęciem remontu z narzeczonym :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Świetne podsumowanie! Cudny komplecik. ;)

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  53. JA bym chciałsię nauczyć fotografii reportażowej :)

    OdpowiedzUsuń
  54. mi luty szybko zleciał... raz było pod górkę a raz z górki :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Sporo tego udało ci się zrealizować :) sama odkładam pieniądze teraz :) mam nadzieję że mi się uda :) u mnie luty szybko zleciał i niewiele zrobiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Faktycznie miałaś zapracowany luty, ale za to jaki efektywny! Fajnie, że znalazłaś na to wszystko czas. Ja trzy tygodnie lutego miałam wolne, a nie zrobiłam prawie nic, tak ten czas szybko zleciał :__:

    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do siebie na nową recenzję książki "Zaginięcie",
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  57. Zajrzałam do Ciebie z ciekawości i podsunęłaś mi pomysł na wpis pod koniec marca :). Muszę jeszcze tworzyć plany na marzec

    OdpowiedzUsuń
  58. I jak się czujesz po codziennej dawce wody? Czy coś się zmieniło? PS Inwestuj w sprzęt - będizesz coraz bardziej PRO !

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja bym musiała mieć wodoodporny notes i coś do pisania, bo najlepsze pomysły i przemyślenia przychodzą mi pod prysznicem ;))

    OdpowiedzUsuń
  60. Komplet CK bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  61. ŚWIETNY POST😊Bardzo dużo zrobiłaś w tak krótkim czasie,brawo ☺

    OdpowiedzUsuń
  62. Bardzo ciekawy miesiąc :D
    Sporo udało Ci się zrobić:)
    Aby tak dalej :D

    Zapraszam:* Odwdzięczam się za każdą obserwacje:d

    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  63. Tez wychodzę z tego założenia :)
    Raz sie przemęczę z przeprowadzką, ale będę miała święty spokój :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Mam nadzieję, że w marcu będziesz mniej zapracowana i wszystko ułoży się lepiej. Podziwiam, że mimo bycia tak zajętą znalazłaś czas na uczenie się nowych rzeczy czy blogowanie. Trzymaj się Kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  65. Świetna podsumowanie i ciesze się, że wyciagasz z niego wnioski i tyle energii - widać to po czytaniu! Co do postów sama mam z nimi problem, jak napisze 2 na miesiac to dużo - ale oczywiście walczę z czasem i systematycznością. A jeśli mowa o obserwujących, oh.. dołączam do tej ekipy! ☺

    OdpowiedzUsuń
  66. Też miałam robić podsumowania na blogu, ale jakoś tak mi to nie wychodziło ;P Miesiące zbyt szybko mijały i nim się ogarnęłam, to już było po czasie. Wymyśliłam więc, że będę robić podsumowania co trzy miesiące, o :)
    Zapisywanie pomysłów na nowe posty jest super :) Sama tak robię. Zapisuję również robocze posty, które później dokańczam i publikuję :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Bardzo fajne podsumowanie :) U mnie luty był ciężkim miesiącem i liczę na to, że marzec będzie lepszy :))

    OdpowiedzUsuń
  68. U mnie niestety ciężko z piciem 1,5l wody każdego dnia :P

    OdpowiedzUsuń
  69. Bardzo fajne podsumowanie. Też zaczynam już czuć wiosnę i chciałabym żeby było już coraz cieplej bo brakuje mi słoneczka :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Sporo się u Ciebie działo mimo krótszego miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Ja dalej nie potrafię zmotywować się z piciem wody :/

    OdpowiedzUsuń
  72. Mnie też zawsze marzyła się bielizna CK, ale ceny straszą. Dobry miesiąc, oby kolejny nie był gorszy :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Szalenie dużo udało Ci się ogarnąć! Brawo dla Ciebie :-) Z czego jesteś najbardziej zadowolona?

    OdpowiedzUsuń
  74. Ja moja znajomość angielskiego zawdzięczam filmom i piosenkom, bo jak słuchałam utworu, który mi się podobał, chciałam go rozumieć, nie zawsze z korzyścią dla samego utworu, niestety ;)
    Softbox też mnie kusi. Mam lampę pierścieniową, ale drażni mnie, że jej światło robi mi bliki na opakowaniach, bo głównie fotografuję produkty. Ewentualnie kupiłabym parasolkę, sama nie wiem co lepsze. Parasolka na pewno praktyczniejsza, bo mniej miejsca zajmuje, a koszt bardzo podobny.

    OdpowiedzUsuń

TOP