7 stycznia 2017

SEMILAC 001 Strong White, 165 Boyfriend Jeans, 016 Grunge na paznokciach

semilac, paznokcie, 165, 016, strong white, kolory, naturalne, piekne, dziewczyna, inspiracja
Dawno, dawno temu, zanim powstało całe to zamieszanie z paznokciami hybrydowymi, myślałam sobie, że fajnie by było, jakby ktoś stworzył zwyczajny lakier, który utwardza się w lampie i którego nie da się ot tak zmyć.
Zawsze podobały mi się kobiety, które dbają o siebie. Zadbane paznokcie były jedną z tych oznak. Wtedy jeszcze popularne były paznokcie żelowe albo też paznokcie akrylowe.
Jako, że nieszczególnie przejawiał się u mnie talent do babrania się w żelach, stwierdziłam, że będę musiała się zadowolić zwykłymi lakierami do paznokci, które bez względu na cenę u mnie nie trzymały się zbyt długo.
Kiedy zaczęłam pracę tutaj w Niemczech, nie było mowy o tym, żebym miała ładne, nieco dłuższe paznokcie, nie mówiąc już o lakierze, który po jednym dniu nie pozostawiał po sobie śladu.
Szukałam rozwiązania, które utwardziłoby moje paznokcie i było wytrzymałe.
I wtedy ni stąd, ni zowąd moja koleżanka poleciła mi SEMILAC'a.
Przyznam, że dopiero pół roku temu po raz pierwszy słyszałam o tej marce. I żałuję trochę, że tak późno.
SEMILAC wg mnie jest marką wiodąca w lakierach hybrydowych i żelowych, ale na te drugie nie zwracam uwagi, bo po co?
W sierpniu 2016 roku zamówiłam swój pierwszy zestaw podstawowy, który wystarcza mi całkowicie.
Jeśli jesteście zainteresowane, to podrzucam link <<klik>>. Wiem, że na rynku dostępne są inne marki specjalizujące się w paznokciach hybrydowych, być może nawet tańsze, ale ja nigdy nie testowałam żadnej innej, bo nie widziałam takiej potrzeby. Pierwszą marką był właśnie SEMILAC i do dnia dzisiejszego jestem jego wierną fanką.
Jeśli interesuje Was, czy paznokcie hybrydowe są szkodliwe dla płytki paznokcia, to odpowiem, że tak i nie. Właściwie każda chemia, którą potraktujemy naszą płytkę w jakiś sposób na nią wpływa. I nigdy nic nie będzie całkowicie nieszkodliwe.
Jak wspominałam, robię paznokcie SEMILAC od sierpnia, czyli ładnych parę miesięcy. Jeśli odpowiednio usunie się stary lakier i zadba o wszystko, paznokcie są nadal w takim samym stanie, jakim były poprzednio.
Na samym początku, kiedy nie miałam jeszcze o tym wszystkim pojęcia, zaczęłam lakier hybrydowy po prostu "zrywać" i to się nie opłaciło. Później obiecałam sobie, że następnym razem zrobię wszystko jak należy i od tamtej pory naprawdę chwalę sobie to wszystko.

Dzisiejszą notkę publikuję dlatego, że sama, zanim przystąpię do zakupu jakiegoś koloru, szperam w sieci,  aby zobaczyć rzeczywiste zdjęcie tego, jak dany kolor prezentuje się w rzeczywistości. O dziwo, albo i nie, to co przedstawia nam prezentacja produktu na stronie SEMILAC'a nie zawsze pokrywa się z tym, jak jest naprawdę. Jeśli więc jesteście ciekawe, to ta notka jest dla Was.

Jeśli chodzi o wytrzymałość, to paznokcie trzymały się u mnie równe 3 tygodnie, po czym ściągnęłam je sama, ponieważ miałam już dość spory odrost, który nie prezentował się zbyt ładnie. Robiłam wszystko - sprzątałam bez rękawiczek, czyli paznokcie miały styczność ze środkami chemicznymi i co najważniejsze, pracowałam i na moich paznokciach nie pojawiła się ani jedna rysa! Przy pracy na hali wierzcie mi, że to naprawdę spore wyzwanie.
Tak więc podsumowując, polecam wszystkim. Wprawdzie cena jest troszkę wysoka, aczkolwiek za tą jakość warto.

Lakiery hybrydowe, które użyłam na przedstawionych wcześniej paznokciach , to:
- Base
- 165 Boyfriend Jeans - dwie warstwy
- 016 Grunge (bardzo ciemny szary, prawie czarny. Ale tylko prawie) - jedna warstwa
- 001 Strong White
- Top

Mam nadzieję, że ten post był dla Was interesujący i w jakiś sposób pomocny.

semilac, lakiery hybrydowe, zestaw podstawowy, opinia, test

68 komentarzy

  1. fajny post, też myślę o semilac, ale zupełnie nie wiem jak go używać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do całego zestawu jest dołączona instrukcja. W Googlach możesz wpisać Semilac krok po kroku i też znajdziesz wiele instrukcji :) bardzo łatwe w użyciu są te produkty

      Usuń
  2. Tez używam Semilac, nawet ostatnio udało mi się coś wygrać w konkursie. U mnie na blogu znajdziesz dużo inspiracji hybrydowych. Wpadnij jeśli chcesz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie semilaki są wszędzie i mi trochę się przejadły;p więc szukam perełek mało znanych:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie Ci wyszły, bardzo lubię paznokcie w takim stylu :) Jeżeli chodzi o semilac, to czytałam sporo negatywnych opinii, więc na razie sobie odpuściłam hybrydy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pazurki, sama z chęcią przyozdobiłabym moje tak niezwykłą aurą znakomitości. :) Jeszcze nie miałam do czynienia z hybrydami, ale muszę w końcu skusić się na tą nowinkę kosmetyczną. :)

    Pozdrawiam cieplutko i dodaję do obserwacji. :)

    Kalamira92 blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie płuca trochę martwią - jak lakiery na nie wpływają, gdyż pojawiła mi się alergia przy częstszym stosowaniu. Ładne mani!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie płuca trochę martwią - jak lakiery na nie wpływają, gdyż pojawiła mi się alergia przy częstszym stosowaniu. Ładne mani!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja korzystam z nich raz na trzy tygodnie i do tej pory nie miałam żadnych problemów zdrowotnych

      Usuń
  8. Ja również mam w domu produkty do malowania paznokci hybrydowych od marki Semilac i jak do tej pory firma pod żadnym względem mnie nie zawiodła, chociaż moja kosmetyczka bardzo mnie przed nią ostrzegała. Są o wiele lepsze firmy lakierów hybrydowych, ale póki co jakość Semilaca mi odpowiada. Dobrze zrobiony manicure hybrydowy trzyma się nawet cztery tygodnie. Jedynie co mi przeszkadza to ścieranie się na czubkach paznokci, ale być może to ja coś źle robię ;) Wkrótce i u mnie powstanie seria wpisów o lakierach hybrydowych, więc zapraszam zawczasu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nigdy nie używałam Semilac :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze tego lakieru na swoich paznokciach. Trochę się obawiam, że nie wpłynie on dobrze na moje słabe płytki paznokcia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie stosowałam Semilaców :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też początkowo zdzierałam lakier :( Śliczne mani kochana! Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny jest ten błękitny kolor. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja sama nie maluję tylko korzystam z usług kosmetyczki, więc za dużo na ten temat nie mogę powiedzieć, ale dla mnie firma jest obojętna, najważniejsze jest wykonanie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie zrobione, takie kolory lubię :)


    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. paznokcie piękne. Kuszą mnie te hybrydy cały czas, ale nadal nie mogę się zdecydować na ich zrobienie..

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam jeszcze okazji używać lakierów od Semilac, ale trwałość hybryd mnie zachwyciła. Jak będę potrzebować nowych kolorków, to pewnie sięgnę po tą firmę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja o tej firmie dowiedziałam się przy okazji brania udziału w konkursie. Jednak sama nie korzystałam z tych lakierów. Za to wiem, że dużo osób je chwali.

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne mani, podobają mi się kolorki :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładny efekt uzyskałaś. Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  21. piękne! moja siostra ma lampę do hybryd i tworzy małe arcydzieła ;) ja się nigdy nie zdecydowałam na taki manicure, wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Strasznie mi się ten efekt podoba! <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiedzi
    1. Czytałam gdzieś w sieci, że to się zdarza. Przykro mi.

      Usuń
  24. Fajnie to wygląda, ale ja sama po prostu nie potrafię robić sobie paznokci. Siostra się tym trochę zajmuje, ale sama wszystko tylko brudzę ;D A może udałoby mi się w końcu je zapuścić...

    A co do lit. fantastycznej: by się do niej przekonać po prostu trzeba trafić na coś, co będzie bardzo "nasze". A ona ma tyle odcieni, że to nie jest takie trudne :D Tylko trzeba wiedzieć, gdzie szukać.

    http://drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A umiesz malować zwykłymi lakierami? Bo jeśli tak, to hybrydy polegają na tym samym :)

      Usuń
  25. Jestek u Ciebie pierwszy raz i od razu moja uwagę przykuła nazwa bloga-bardzo optymistyczna i zachęcająca do przejrzenia się po Twoich wpisach. Odważnie zrobiłaś usuwając poprzedniego, długoletniego bloga, ale ten jest bardzo interesujący wiec będę wpadała częściej dlatego dołączam do obserwatorów :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło Cię tutaj gościć :)

      Usuń
  26. Właśnie mam na paznokciach Deep Blue. Lubię lakiery z Semilaca, ale uważam, że Neo Nail jest równie dobre. Niestety płytkę sobie zniszczyłam, bo pozostał mi nawyk obgryzania paznokci, więc zamiast obgryzania przerzuciłam się na zdzieranie lakieru zębami... nie polecam nikomu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej problemu z obgryzaniem paznokci nigdy nie miałam. Ale nawyki zawsze da się zmienić, jeśli się tego bardzo chce :)

      Usuń
    2. Racja. Kiedyś mi się na pewno uda :D

      Usuń
  27. Jejku, jakie to zdobienie jest przepiękne! Bardzo podoba mi się połączenie czerni z błękitem. Nie sądziłam, że może to tak fajnie wyglądać ^-^

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  28. śliczne zdobienie :)

    Pozdrawiam i życzę wspaniałego tygodnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  29. Przecudne :) Od jakiegoś czasu chodzi za mną zakup zestawu do hybryd, ale ciągle to odkładam na potem...

    OdpowiedzUsuń
  30. Rzadko maluję paznokcie, ale jak już, to zwykłymi lakierami.

    OdpowiedzUsuń
  31. Pięknie wyglądają Twoje paznokcie z tymi lakierami :) Ja ostatnio chyba rok temu malowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. z Semilaca mam jeden lakier ;P Chociaż jeden, to już coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne pazurki:* podobają mi się kolorki:*

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny, przydany post. Kolorki są mega :)
    Muszę w końcu wziąć się za moje pazurki, przydałaby im się pielęgnacja :)

    OdpowiedzUsuń
  35. strasznie popularne się stały te lakiery i powoli rozumiem ich fenomen. ;) póki co ja na razie walczę ze zjadaniem ich, więc na razie nie bardzo mam co malować. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Podobają mi się hybrydy, ale trochę boję się zacząć ich używać. Mam naturalnie bardzo długą i ładną płytkę paznokcia i obawiam się, że mogę je zniszczyć. Poza tym zwykłe lakiery utrzymują się u mnie na paznokciach około 2 tygodnie, więc nie jest to u mnie mus, a raczej pewnego rodzaju kaprys. :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy nie miałam hybryd, ale znam doskonale markę Semillac z blogów. Popularniejszych lakierów hybrydowych niż tych od nich chyba nie ma;)

    OdpowiedzUsuń
  38. ee jak mi robi kumpela to zawsze zrywam i nic mi się nie dzieje ;)
    Z pazurami od kosmetyczki już tak łatwo nie ma.
    Przed własnym ślubem jedna kosmetyczka (pomijam fakt, że kompletnie się na tym nie znała) tak mi zniszczyła pazury piłując, że bez utwardzacza u innej babeczki, chyba na ślubie zostałabym bez paznokci.

    Podoba mi się ten pazur w kropeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja po trzech miesiącach paznokci hybrydowych miałam zupełnie wykończone moje naturalne paznokcie. Dlatego sobie odpuściłam. Zastanawiam się teraz, czy kosmetyczka czasem mi nie zaszkodziła czymś.

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo fajny post :) Zastanawiam się od dłuższego czasu nad zainwestowaniem w taki zestaw, tylko jakoś zebrać się nie mogę. A kolory bardzo fajne - szczególnie wszelkie odcienie szarości na paznokciach uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ostatnio po raz pierwszy skusiłam się na hybrydy, wygodne i praktyczne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Podoba mi się nazwa: boyfrend jeans ;)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Ale cuda, nie przepadam za semilakiem, ale paznokcie - cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Twój manicure prezentuje się pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetnie zrobione pazurki ;) 1,5 roku temu też skusiłam się na mój pierwszy zestaw hybryd i potrzebny sprzęt ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Muszę koniecznie polecić siostrze, bo ona ciągle szuka sposobu na to, żeby hybrydę robić w domu. W sumie jakby to ogarnęła to i ja z pewnością bym korzystała, również denerwuje mnie fakt, że lakiery się u mnie w ogóle nie trzymają.

    OdpowiedzUsuń
  47. Po raz pierwszy na semilaka natknęłam się bodajże jeszcze w te wakacje, wtedy też byłam u kosmetyczki by po raz pierwszy zrobić sobie hybrydowe paznokcie :D I pokochałam je...nie dość, że trzymają się długo, to jeszcze ładnie wyglądają :D Wtedy zakupiłam sobie swój własny zestaw do robienia hybryd i nie żałuję. W prawdzie mam tylko 3 kolory, ale śmiało mogę między nimi improwizować :D Paznokcie rosną mi bardzo szybko i po dosłownie kilku dniach robią się bardzo długie, jednak bez lakieru wyglądają dość przeciętnie, gdyż i mam żółtawą płytkę, a i rosną mi tak bardziej na boki, ale nie lubiłam ich tez sobie nigdy malować, bo i starczało mi to na góra dwa dni, a i musiałam czekać godziny, aż mi wyschnie, a i tak zawsze było, tak, że już myślałam, że mi wyschło, a tu guzik zahaczyłam se o coś paznokieć i trzeba malować go od nowa. Dzięki hybrydą się to zmieniło, paznokcie maluję szybko, a do tego się one utwardzają i sprawiają, że paznokcie wyglądają prześlicznie :D
    Buziole :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Robilam kiedys hybrysy u kosmetyczki z 3 razy i na moich panokciach to był jednak dramat, nie byam zadwolona dlatego musze dokladnie pzremysles to co tu napisalas :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Piękny manicure, a ten błękit cudowny. :) Ale wyobraź sobie, że u mnie nawet hybrydy trzymają się góra 3-4 dni...

    OdpowiedzUsuń
  50. Podoba mi sie! Tez lubię lakiery semilac :)

    Zapraszam na bloga i wspólnej obserwacji
    Fashionlikealife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. semilac jest niezawodny, a pazurki masz śliczne. Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  52. piękne! :) obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

TOP