25 stycznia 2017

Musisz to dzisiaj koniecznie kupić!

zdjecie, sesja zdjeciowa, manipulacja, zdziwienie, oo, wplyw spoleczny, klamstwo
Siedzę i czytam książkę. Od czasu do czasu spoglądam za okno. Zachwycam się wpadającymi do mojego domu promieniami słońca, którego już tak dawno nie widziałam. Jestem zadowolona z tego, że w końcu udało mi się zrobić porządek ze wszystkimi niepotrzebnymi rzeczami. Jest mi o wiele lżej, mogę koncentrować się na rzeczach ważnych i niezbędnych, aż tu nagle dostaję wiadomość: "Hej, słyszałaś, że nasz ulubiony sklep z ubraniami zostanie zamknięty? Likwidują go i jest obniżka -50% na cały asortyment. Musimy koniecznie iść na zakup!"
Zostawiam wszystko, czym prędzej biegnę do sklepu z przyjaciółką i robimy wszystko, aby jeszcze zdążyć przed innymi.
Wchodzę do sklepu, rozglądam się. Nic szczególnego nie przypada mi do gustu. Sprzedawczyni widzi moją minę i nagle zaczyna polecać mi to i tamto.
Przekonuje mnie, że przecież wkrótce nie będzie okazji kupić takich tanich ubrań, że one były unikatowe i niepowtarzalne. Zgadzam się. Wydaję resztę pieniędzy i wychodzę.
Kiedy przychodzę do domu, przymierzam jeszcze raz wszystkie ubrania. Próbuję się do nich przekonać, ale jakoś nie bardzo mi to wychodzi. Moja przyjaciółka ma ten sam problem co ja.
Potem okazuje się, że tych ubrań i tak nigdy nie założę, bo w rzeczywistości mi się nigdy nie podobały. Mija znowu czas, kolejne niepotrzebne rzeczy zajmują moje miejsce w szafie.
Sklep, który miał zostać zlikwidowany, nadal jest w tym samym miejscu od ponad roku z tą samą informacją (Likwidacja sklepu, wszystko -50% taniej) A przecież tak niedawno cieszyłam się, że w końcu zrobiłam z tym wszystkim porządek. No dobra, znowu dałam się nabrać (...)
Brzmi znajomo? Oczywiście podany przykład wymyśliłam (a może posłużyłam się przykładem sprzed wielu, wielu lat) na potrzeby tego posta. Chciałam Wam zaprezentować prosty przykład manipulacji. Manipulacji, z którą mamy do czynienia każdego dnia i której być może nie do końca jesteśmy świadomi.

Żyjąc w społeczeństwie ciężko jest nie ulec temu wszystkiemu. Niemalże wszyscy i wszędzie nami manipulują. Czasami ta manipulacja zahacza o kłamstwo i oszustwo. I tu nie chodzi tylko o miłą panią w sklepie, ale też najczęściej jesteśmy i sami manipulujemy w związkach, w rozmowach z przyjaciółmi, rodziną. Manipulują nami politycy, telewizja, lekarze, a czasami nawet manipulujemy samych siebie.

Czy ktoś zauważył, jak często portale plotkarskie czy też gazety wyłapują zdania z kontekstu? Piszą i mówią to, co sprawi, że ruch na stronie, albo sprzedaż będzie większa. "Krzywdzą" niektórych ludzi tylko po to, aby zainteresować tłum.

Politycy - nie od dzisiaj wiemy, że ich przemówienia publiczne są zaplanowane niemalże od początku do końca. Ci doskonale wiedzą, jak mówić i gestykulować, aby zyskać poparcie. Który z nich na dobrą sprawę odpowiada w pełni na zadane pytania? Zazwyczaj słyszy się tylko ogólną wiadomość, którą można interpretować na wiele sposobów. Oni zatajają sprawy ważne i konkretne, a przemawiają o poprawie życia społecznego. Ale życie społeczne jest przecież ogólne i czegokolwiek się nie zrobi, zawsze ktoś na tym ucierpi. Jakaś grupa, część ludzi.

Ile razy my sami, chcąc coś osiągnąć w związku czarujemy naszymi pięknymi oczkami? A jeśli to nie skutkuje, to strzelamy focha? Bo przecież skoro partner kocha, to prędzej czy później ulegnie. A mężczyźni wcale nie są lepsi. Ile razy oni sięgali  choćby po alkohol, aby w efekcie osiągnąć jakiś cel, wywrzeć wpływ na ukochanej?

Wcale nie lepiej jest z przedstawicielami handlowymi czy handlowcami, którzy "sprzedają" nam teksty, dzięki którym kupujemy dany produkt, którego w rzeczywistości nie potrzebujemy? Tłumaczą się tym, że to, co oni oferują jest najlepsze, bo sąsiad to ma i ty też musisz, bo to już ostatnie sztuki.

Manipulacja w pracy, ukryte przekazy w reklamach, pojawiająca się dwuznaczność w słowach (...) To wszystko jest tak genialnie zaplanowane, a my tylko jesteśmy ofiarami tego wszystkiego. Albo nie, chwila. Przecież my sami też manipulujemy innymi. Nawet lekarze nami manipulują i my nie jesteśmy tego świadomi!
Zaczęłam się zastanawiać w pewnym momencie, do czego to wszystko prowadzi. I dotarło do mnie, że w dużej mierze to wszystko sprawia, że nie jesteśmy szczęśliwi. Dajemy się ogłupić informacjom z zewnątrz, a nie skupiamy się na tym, co mówi nasze wnętrze.

Dawno, dawno temu sama byłam podatna na takie manipulacje. Kiedy kilka tygodni temu robiłam faktycznie porządki, byłam przerażona tym, ile pieniędzy (bo głównie wszystko sprowadza się do nich) wydałam na rzeczy, które nigdy do niczego nie były mi potrzebne. O większej połowie z nich już dawno zapomniałam. Leżały gdzieś zakurzone.
Dzisiaj bardzo uważam na to, co ktoś do mnie mówi, co czytam, jakie informacje zbieram. Do wszystkiego podchodzę z dystansem. Zanim coś zrobię, przemyślę sobie parę istotnych kwestii i muszę przyznać, że całkiem dobrze na tym wychodzę.

Bo przecież o to chodzi, abyśmy słuchali samych siebie, a nie tysięcy osób, które z naszym życiem nie mają nic wspólnego.
Większa świadomość sprawia, że zaczynamy podejmować inne decyzje. Decyzje, które z czasem mogą okazać się dobrym wyborem. I większą ilością gotówki w portfelu, a za nią możemy kupić coś, co naprawdę potrzebujemy i o czym marzyliśmy od długiego czasu.


70 komentarzy

  1. Manipulacja jest obecna na każdym kroku, to prawda. Z zakupami na szczęście nie mam zbyt dużego problemu, szczególnie teraz, ale pamiętam jak kiedyś robiłam porządki i odkładam całe torby rzeczy zalegających tu czy tam, które mi się do niczego nie przydały. Na szczęście, jak już zdamy sobie z tego sprawę, to łatwiej nam kontrolować swoje własne odruchy i uczyć się ograniczać w zakupach czy działaniach. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta historia, choć i wymyślona, brzmi bardzo ciekawie i przedstawia prawdę. Myślę, że cała ta manipulacja tak na nas działa, bo po prostu chcemy wierzyć, chcemy ufać. Pragniemy być bezpieczni i naiwnie (po wielu rozczarowaniach) staramy się ludziom uwierzyć, jednak życie jest dość okrutne, dlatego tak jak napisałaś, trzeba słuchać siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymyślona, ale tylko po części :) bo tak jak napisałam w poście, i mnie się udało zmanipulować :)

      Usuń
  3. Ja ostatnio preferuje minimalizm. Zauważyłam, że im mniej rzeczy mam, tym większy porządek. Nie muszę tracić czasu na szukanie w stercie rzeczy, których i tak nigdy nie wykorzystam..
    Jest też taki trik, że zakupy spożywcze kupuje się tylko wtedy, jeśli się jest najedzonym. Kupuje się wtedy mniej, ale jest większa szansa, że te jedzenie się po prostu zje. Marnotrawienie jedzenia w czasach, gdy ludzie umierają z głodu jest dla mnie okropne i stosuje się często do tego sposobu.
    I generalnie obserwuje co ile kosztuje.. Jeśli jest jakaś promocja czy obniżka to wtedy wiem czy to się faktycznie opłaca.
    Jeśli człowiek ustali sobie jakiś budżet, że tyle może wydać np na tydzień, to też dużo łatwiej się zorganizować i zaoszczędzić..
    Ale to się tak łatwo mówi, ale jednak dalej mam ubrania, których nigdy jeszcze nie ubrałam, ale jest nadzieja we mnie, że może kiedyś ubiorę (sprawdzone przez inne kobiety.. jeśli nie ubrałaś przez rok jakieś rzeczy to i tak już jej nie ubierzesz). Ale ja jeszcze uparcie wierze, że może się kiedyś zdecyduje :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz trudniej się nie poddać manipulacjom, ale w tym nasza siła żeby im się nie poddać. Mamy przecież własne przemyślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z taką manipulacją często można się spotkać, niestety za często ;)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  6. Manipulacja towarzyszy nam wszędzie. Miałam kiedyś taki przypadek że sklep miał być zamknięty a później i tak dalej istniał.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm...kiedyś miałam taką skłonność żeby właśnie kupować bez namysłu gdy jest promocja, ale ostatnio stosuję odwrotną zasadę - czekam aż będzie promocja w danym sklepie gdy mam już wcześniej zaplanowane co kupić. W ten sposób zamówione rzeczy się nie zmarnują bo naprawdę ich potrzebuję :)

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  8. Tez znam taki sklep, ktory likwiduja od roku :P Juz uodpornilam sie na to :P

    OdpowiedzUsuń
  9. W Polsce jest teraz manipulacja na scenie politycznej, że ho-ho. Wystarczy odpowiednio dobrać słowa, tu przejaskrawić, tam przerobić w coś, co brzmi podobnie, ale jednak sens jest inny.
    Ja się nie daję. Miałam szczęście trafić na dobrego nauczyciela w szkole, a sama jestem wyczulona na fałsz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz rację, manipulacja jest wszędzie. Nie sądzę, żeby nawet najbardziej uważnym i odpornym na wpływy innych osobom udawało się jej uniknąć w 100%. Za to manipulowanie innymi może być prawdziwą sztuką....której nie posiadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. z wiekiem ( o Boże, jak to brzmi! ) też nauczyłam się do wielu rzeczy podchodzić z dystansem, przemyśleć to i owo, czytać między wierszami i też na tym coraz lepiej wychodzę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zawsze stawiałam na minimalizm. Kupuję rzeczy dobre jakościowo, co do których jestem pewna że dłużej mi posłużą. Dlatego nie przypominam sobie, żebym kiedyś uległa sztuczkom handlowców.. może w erze przed studiami. ;) Masz rację, że dziś wszyscy manipulują.. grają na emocjach na najniższych instynktach.. smutne to jest. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Świadome wybory zawsze wychodzą na dobre. Niestety 'sprzedawcy' i reszta znają się na manipulacji i wiedza jak kusic wszystkim. Napisy, gazetki... i już kołują. Niby nie potrzebne ale za 29,99 to kupię, bo jutro będzie po 30,00 itd. Czasem trudno się oprzec, ale zawsze właśnie mieć dystans :)

    Hm, ja też sporo rzeczy wyrzucałam których w ogóle nie używałam, a kasa poszła. Ciucholandy tak właśnie zarabiają, bo każdy nastawia się , że taniej nie znajdą, a za taką cene można wywalić... niestety dużo ludzi traci majątki na takie rzeczy.

    O polityce nie będę już wspominała, tam to cyrk jest. Takie przekręty idą, że szkoda gadać... Ustawy, nakazy, zakazy, przepisy...masakra.

    Oj,ja z książkami mam tak samo! Gdyby nie praca to bym nie odrywała nosa od książek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo często można się spotkać z manipulacją. Niestety ja przez kilka miesięcy dawałam się manipulować pewnej osobie, ale w końcu przejrzałam na oczy. Media podają nam tylko to, co chcą żebyśmy wiedzieli, resztę chowają. Bardzo ciekawy post !

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mądrze napisane, przyznam się ze i ja ostatnio dużo rozmyślam nad tym jak daje się manipulować, zwłaszcza jeśli chodzi o zakupy. Zastanawiam się, czy da się z tego wyleczyć ? I kupować to co potrzebujemy a nie to co ,,chcemy?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.s Obserwuje bloga, bo myślę że warto ;D

      Usuń
  16. Pamiętam jak w jednym ze sklepów była "promocja" na sukienki letnie i koszulki. Tylko pod nową, niby promocyjną ceną była cenówka dokładnie z tą samą kwotą co ta "promocyjna". Ale i tak wokół były tłumy i szaleństwo, bo nikt nie pomyślał, nie sprawdził, że kupuje daną rzecz za tą samą cenę co była wcześniej.
    A odnośnie przykładu, u mnie w centrum miasta też jest sklep z napisem "likwidacja" i tak od dobrego 1,5 roku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. historia moze wymyslona, ale znam podobna...jedna pani wlasnie na takich mega wyprzedazach i likwidacjach sklepu, ktore sie powtarzaly co kilka miesiecy zbijala kokosy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdaje sobie sprawę z wszechogarniającej manipulacji i staram się jej nie poddawać. Świadomość to już połowa sukcesu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. taaaak, manipulacja to podła żmija, a my jesteśmy zbyt naiwni. sama mam dokładnie ten sam problem, z tym, że nigdy nie chodzi o ubrania :P

    OdpowiedzUsuń
  20. a co robisz w PS? przerabiasz zdjęcia? przecież to Ci super wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ps. dodaję do obserwowanych :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Eh... wszystko dobrze napisane ;/
    http://joannakocera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Manipulacja... ;// ehh... co zrobić:( obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Genialny tekst. Niby wszyscy znamy tę nieszczęsną prawdę, jednak co chwilę o niej zapominamy. :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Ludzie często potrafią wymusić na kimś jego zdanie i nie rozumiem w jakim celu. Co z tego mają? Satysfakcję manipulacyjną? :c

    OdpowiedzUsuń
  26. Oby jak najwięcej podejmować świadomych decyzji :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciężko być asertywnym! Zewsząd nacierają kuszące informacje, łatwo nami manipulować! Muszę przyznać, że należę do osób naiwnych, ale ciągle walczę.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetnie przedstawiłaś w jednym poście funkcjonowanie dzisiejszego świata. Niestety obłuda oraz manipulacje otaczają nas na każdym kroku. A my jak posłuszne owieczki idziemy co raz głębiej w te oszustwa i tak na prawdę wiele z nas nie myśli albo i nie chce myśleć. Nie raz dałam się nabrać na "likwidację", sezonowe obniżki i inne tego typu rzeczy. Teraz jednak uodporniłam się na to i jestem z tego bardzo zadowolona. Szkoda czasu, pieniędzy i przede wszystkim nerwów :)
    Obserwuję, bardzo mi się u Ciebie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  29. Trafiłaś w samo sedno! Akurat na ten temat mogę się trochę wypowiedzieć, bo ostatnio spotkałam się właśnie z manipulacją. Temat chyba jest wiecznie żywy, bo nawet na zajęciach z psychologii społecznej i socjologii mieliśmy techniki manipulacyjne, więc już trochę sobie na ten temat porozmawiałam. Za to ostatnio i mnie chcieli zmanipulować... Ktoś zapukał do drzwi, więc otworzyłam. Powiedziałam na wstępie, że nie mam na ten temat nic do powiedzenia, ale powiedzieli mi, że to temat, na który każdy coś wie. Weszli do domu i zanim się zorientowałam, rozgościli się w kuchni. Najpierw pytali się, czy 16o zł to przystępna cena za perfumę. Potem chcieli mi za 80 sprzedać dwie, a na końcu cena zeszła do 40 za jedną. I oczywiście były argumenty typu "sądziedzi są bardzo zadowoleni z tych perfum", "zaoszczędzi pani 120 zł" albo "drugą dostanie pani gratis". Jednak ja na szczęście postawiłam na swoim i nie wzięłam ani jednej. Choć w przyszłości będę pewnie zamykać drzwi przed nosem. W kazdym razie myslę, że na takie manipulacje jestem mniej podatna niż kiedyś i staram się po prostu nie dać się innym zmanipulować.

    OdpowiedzUsuń
  30. W handlu manipulacja to podstawa. Każdy chce nam wcisnąć swój produkt, chce od nas coś wyciągnąć, jakąś korzyść - materialną lub mniej materialną. Ale tylko wtedy gdy spojrzymy na to całkowicie z boku i z rozsądkiem, unikniemy niepotrzebnych ruchów. Okaże się, że nic nie musimy, a robimy, kupujemy tylko to co chcemy, co jest nam potrzebne i z czym czujemy się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Masz rację, niestety manipulacja jest wszechobecna. Staram się nie ulegać i kupować rzeczy, które zwyczajnie są mi potrzebne, ale czasem niestety błędy się zdarzają...

    OdpowiedzUsuń
  32. Tekst bardzo ciekawy i zastanawiający, ale ja muszę wspomnieć o Twoim zdjęciu, jest boskie ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. BARDZO ŻYCIOWA HISTORIA..TAKA PRAWDZIWA! W OGÓLE TO PIĘKNIE WYGLĄDASZ! :*

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Tak samo reaguję gdy słyszę słowo PROMOCJA. A więc muszę to mieć :D Niestety manipulują z każdej strony i pomimo tego, że jestem na reklamie i wiem jak to działa, to dalej się nabieram. Ostatnio wykupiłam sklep z połowy kosmetyków, na takiej promocji.
    Muszę jeszcze dodać, bo się uduszę, masz świetny pomysł na bloga! Jak przeczytałam nazwę to od razu się uśmiechnęłam :D I tak, trzeba! Więc chyba nie muszę mówić, że zostaję na dłużej :D
    Pozdrawiam cię cieplutko,
    galantyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Ostatnio, doszłam do wniosku że nie potrzebuje aż tylu rzeczy, które goszczą na moich półkach.
    Niestety, ciężko jest mi się ich od tak pozbyć. Zakupując je, poddałam się sile manipulacji i ciężko jest mi się od niej odciąć.

    OdpowiedzUsuń
  36. Tak masz rację na 100% tym światem rządzi manipulacja, jesteśmy tym atakowani z każdej strony. Ważne żeby się nie dać mieć swój rozum i przemyśleć czy to Nam wgl potrzebne :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Tak masz rację na 100% tym światem rządzi manipulacja, jesteśmy tym atakowani z każdej strony. Ważne żeby się nie dać mieć swój rozum i przemyśleć czy to Nam wgl potrzebne :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Prawda, że jesteśmy bombardowani tym wszystkim przez cały czas, trzeba być naprawdę mocnym i odpornym, żeby oprzeć się pokusom. Myślę, że większość z nas w końcu zdaje sobie sprawę z tego i rozsądniej podchodzi do zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  39. Dziś łapałam się za głowę, gdy sprzątałam w pokoju. Tyle ubrań, niektóre z metkami - których wiem że nie założe. Niestety, brak organizacji pieniędzy!

    Przydatny wpis kochana!

    nowy wpis na blogu - zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  40. ja ostatnio lapie sie na tym ze kupuje ciuchy nie patrzac na to jak wygladaja i czy do czegos beda i pasowac, tylko kupuje bo sa w korzystnej cenie
    wlasnie dzis odebralam taka paczke zamowiona jakis czas temu przez internet, nic specjalnego a jednak kupilam

    OdpowiedzUsuń
  41. o tak, w tych czasach manipulacja na każdym kroku ;/

    OdpowiedzUsuń
  42. też tak miałam z zakupami, ale od tego roku zadaję sobie 3 razy pytanie czy aby na pewno potrzebuję ? jak na razie działa :D

    Pozdrawiam i życzę cudownego weekendu :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  43. Pięknie to napisałaś. Zgadzam się z Tobą, że dookoła nas jest manipulacja a że większość ludzi jej nie dostrzega. Reklamy krzyczą o tym, żeby kupować ekspres ciśnieniowy do kawy za 2500tys zł, bo to uczyni cię szczęśliwym, a nawet jeśli nie uwierzysz, to ten ekspres kupi sobie sąsiad i wtedy też się na niego skusisz... świat się kręci wokół pieniądza... zapomina się, że czas spędzony z rodziną jest cenny. Ja też od jakiegoś czasu robię porządki, czytam poradniki, ogarniam swoje życie, obserwuję siebie - i poprawiam się, bo zauważam własne błędy.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja właśnie nie przepadam za takimi nagonkami i unikam ich, trochę z oszczędności czasu, a trochę też dlatego, że na wyprzedażach nigdy nic totalnie ciekawego nie można znaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Manipulacja zawsze była, jest i będzie. Na zakupach nie działa na mnie, na reklamy również jestem odporna, bo moim zdaniem dobry produkt nie potrzebuje reklamy. ;-)
    Z mężem również nie używamy takich wybiegów, przynajmniej nie świadomie, ale moja mama stara się jak może i nie widzi w tym nic złego. :-/

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetny post. Ja też jestem bardzo wyczulona na wszelkie próby manipulacji i kupuję tylko to czego potrzebuję, ale wcześniej też nieraz jej ulegałam:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Święta racja.Sama kilka razy przez takie manipulacje nabyłam rzeczy które tak jak u Ciebie-leżą gdzieś zakurzone..
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Jest taki mało znany bardzo dobry film dokumentalny zrobiony na potrzeby eksperymentu społecznego "Czeski sen", bardzo dobrze ukazuje jak dajemy się manipulować i łatwo jest z nas zrobić idiotów dla warzywek i bułek z rabatem... Nawet jest klasyczny bieg otwarcia:D

    OdpowiedzUsuń
  49. Manipulacja jest wszedzie, mam wrazenie ze nawet w Kościele....

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja lubie minimalizm i masz świetna urodę <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/winter-black-and-gray-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  51. Codziennie ktoś lub coś nami manipuluje, a my jak takie potulne owieczki dajemy się na to złapać:) Ja z wyprzedażami jakiś czas temu się ogarnęłam i przestałam reagować jakby coś za darmo dawali, bo są bez sensu, tym bardziej, że teraz sklepy nie oferują prawie nic ciekawego. :D 1:0 dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Oj tak 'Likwidacja skleu' jest najlepsza hahaha ! Zawsze mnie to śmieszy jak widzę takie sklepy, ktore jednak nadal po wyprzedaży funkcjonują. Ja jednak nigdy nie ulegam Manipulacjii zakupowych, jestem strasznie stanowcza i mam to szczęście, że taktownie potrafię wyroczyć ciętą ripostę dla osób natrętnych. Niedawno miałam taką sytuację w sklepie z dopinkami i kobieta chciała mi wcisnąć cokolwiek...tragedia. W koncu odparłam, że przez jej ciągłe nachodzenie odebrała mi ochoę na zakupy i nic nie kupię w ich sklepie i sobie wyszłam haha ;) Obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja to chyba jestem jedyna która nie lubi wyprzedaży :D Zwykle nic tam nie ma, do tego tłumy przy tych rzeczach mnie przerażają Dx

    OdpowiedzUsuń
  54. Niestety, ale manipulacj stała się nieodłączną częścią naszego świata. Jak zauważyłaś, nawet w rodzinie manipulujemy innymi, aby nas poparli w jakiejś kwestii.
    Sklepy wykorzystują naiwność człowieka kolorowymi plakatami, a my zamiast kupić zwykłego kremu do rąk, kupujemy taki za 200 zł, który ma niby lepiej działać. Przyjęło się też, że im droższe produkty, tym lepsze. Ale nie można się w tym do końca zgodzić.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  55. Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy, gratulujemy i będziemy zaglądać częściej! :) Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia w udziału w konkursie walentynkowym, w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio Profumo oraz voucher. http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/ Trzymamy kciuki i pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  56. Manipulacja to w dzisiejszych czasach coś normalnego, przyzwyczailiśmy się do niej i często nawet nie zwracamy na to uwagi... I choć jesteśmy jej świadomi to czasem i tak ulegamy wpływom osób zewnętrznych, a potem żałujemy...

    OdpowiedzUsuń
  57. Manipulacja jest chyba już częścią współczesnego życia. Nie da się chyba tego uniknąć. Bardzo ciekawie napisany post.

    OdpowiedzUsuń
  58. Dookoła jest wszędzie manipulacja, chociażby w mediach... Niektórzy są bardziej na nią odporni, a niektórzy mniej. Post bardzo wciągający! :)

    OdpowiedzUsuń
  59. z tym przebywaniem sam na sam ze swoimi myślami to w sumie... też nie lubię tego za często, ale czasami MUSZĘ się odizolować, bo oszaleć można :O

    OdpowiedzUsuń
  60. ja się staram nie dawać sobą manipulować, ale wiadomo, że nie zawsze mamy na to wpływ - a często nie zdajemy sobie z tego sprawy.
    sprzedawcy i politycy wiedzą, jak to wykorzystać.
    chociaż muszę przyznać, że praktycznie nie zdarzają mi się takie zakupy "na siłę" :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Zgadzam się w 100%, dlatego też całkowicie odcięłam się od podążania za czyjąś opinią albo szukania głębiej prawdziwości i sensu jakiejś informacji. Takim cudem odcięłam się całkowicie od plotek, błędnych wniosków i bałaganu w głowie. :) I śmieję się, bo jestem teraz szczęśliwa! :*

    OdpowiedzUsuń
  62. Ale piękne zdjęcie tytułowe! A manipulują niestety już wszyscy - media, sprzedawcy, politycy...

    OdpowiedzUsuń
  63. Oj, strasznie nie lubię wchodzić do sklepów z odzieżą, bo zaraz podchodzi jedna ekspedientka pyta się w czym może pomóc. Grzecznie odpowiadam 'nie, dziekuję', po czym po dosłownie pięciu minutach podchodzi następna i oferuje to i tamto. Nigdy nie kupiłabym czegoś co mi się nie podoba, bo wiem, że nie będe w tym chodzić i będzie niepotrzebnie zalegać w szafie :)

    Manipulacja jest teraz wszędzie, co mnie przeraża :o

    Tak to jest, nie trzeba pisać i dzwonić do siebie kilkanaście razy na dzień, ale po prostu zainteresować się drugą osobą. Niestety, odnoszę wrażenie, że w dzisiejszych czasach większość ludzi patrzy tylko na siebie, to przykre.

    Dodaje do obserwowanych :*

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja mam identycznie z książkami xD Jak widzę jakąś dobrą promocję to potrafię kupić książki mimo iż wiem, że na półce mam multum nieprzeczytanych książek :D Na szczęście nie jest ze mną aż tak źle i czasem (ale naprawdę CZASEM jeśli widzę, że książka na pewno mnie nie zainteresuje) potrafię się powstrzymać :P Oraz mam tak tylko z książkami, więc inne rzeczy nawet jak przecena mnie nie ciekawią :P Jestem z siebie dumna XD Po prostu lubię wiedzieć, że w domu mam jakieś pieniądze na tak zwana "Czarną godzinę"...a warto zaznaczyć, że moje jedyne fundusze to kieszonkowe, bo pracować jeszcze nie mogę XD Tak, więc przez takie myślenie, ograniczam się, ale nie jest mi z tego powodu jakoś przykro, wręcz przeciwnie :D
    Świetny post :)
    Buziole :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  65. Czy rzeczywiście sam fakt posiadania jest taki istotny? Dzisiaj usłyszałam ciekawą opinię na temat rzeczy, które starsi ludzie żałują, ze nie zrobili w życiu, na pewno nie było z tego nic materialnego. Fascynuje mnie nasza ciągła chęć do kupowania ale cały czas jednak bardziej potrzebujemy czegoś innego, bardziej ludzkiego :) chyba odjechałam od tematu ale ta myśl chodziła mi dzisiaj po głowie :D

    OdpowiedzUsuń
  66. Manipulacja jest wszędzie,w najmniej oczekiwanym momencie i miejscu czeka na nas i atakuje. I mimo,że brzmi to dość przesadnie,prawie jak mania prześladowcza to niestety dużo w tym prawdy. To wciąż jedna z najczęściej wykorzystywanych zasad marketingowych. Wiadomo,że na tym ludzie zarabiają i muszą polecać swoje produkty,ale niestety czasem przesadzają. A ludzie zbyt często zapominają używać własnego rozumu,naprawdę da się wielu sytuacji takich uniknąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Jestem bardzo wrażliwa na tego typu zachowania. Dlatego staram się unikać sytuacji, gdzie wiem że spotkam sie z takim zachowaniem. Trzeba wypracować sobie umiejętność odmawiania.

    OdpowiedzUsuń

TOP